NIECHCIANI LOKATORZY WADOWICKIEGO KLASZTORU

Wraz z wybuchem drugiej wojny światowej nastąpiły zmiany administracyjne na podbitych przez III Rzeszę terenach. Część Wadowic znalazła się w granicach Niemiec, a część leżąca na drugim brzegu rzeki Skawy, w Generalnym Gubernatorstwie. Niemcy wkroczyli do miasta 4 września 1939 roku. Niebawem w klasztorze karmelitów bosych pojawiła się jednostka straży granicznej, która przejęła dla siebie na koszary całe skrzydło, służące do tej pory za internat dla chłopców z prywatnego gimnazjum. Niemcy zajmowali je przez cały okres wojny do stycznia 1945 roku. W tym miesiącu, 26 stycznia, do Wadowic wkroczyły wojska 38 Armii IV Frontu Ukraińskiego gen. Kiriłła Moskalenki wyzwalając miasto. Przed opuszczeniem miasta Niemcy zaminowali zabudowania klasztoru i internatu. Dzięki szczególnej opiece św. Józefa klasztor uniknął zniszczenia. W dowód wdzięczności za ocalenie wadowicka wspólnota karmelitów bosych ufundowała św. Józefowi pamiątkową tablicę w prezbiterium kościoła.

Kadra dowódcza wadowickiej jednostki straży granicznej na wspólnej fotografii.

Powiększony fragment fotografii powyżej.

Powiększony fragment fotografii powyżej.

Koszary niemieckiej straży granicznej w budynku internatu.

Sala internatu używana przez Niemców.
Na ścianie portret Hitlera, a obok flagi ze swastyką.

Niemcy podczas uroczystego obiad na tarasie klasztoru.

Niemcy podczas uroczystego obiad na tarasie klasztoru.
Powiększony fragment fotografii powyżej.

Ćwiczenia niemieckich żołnierzy na boisku szkolnym.

Ćwiczenia niemieckich żołnierzy na boisku szkolnym.

Ślubowanie wadowickiej jednostki straży granicznej na dziedzińcu przed kościołem.

Powiększony fragment fotografii powyżej.

Powiększony fragment fotografii powyżej.

Jerzy Zieliński OCD